"Mrozi mnie
Smutek
Razem
Z zimną
Skórą
Budują
Powłokę
Której nie rozbijesz"

Liść leci na ziemię
Sam chciał sie uwolnić
Podmuchem wzniesiony ponad głowami
Na jednym oddechu odwiedził pół świata

Wiatr się skończył


Nadeszla jesień
Z daleka od drzewa
Od resztki rozumu
Upadł pod nogi
Tam gdzie nie patrzą
Zabraklo powietrza
Już nikt go nie widzi
Do zwiedzenia miał jeszcze pół świata

Czegos nie rozumiem
Dzien za szybko mija

Nie chcę widzieć Ciebie
Gdy zamykam oczy

Ciągle trwam w podtekstach
Wczoraj zrozumianych
Czegos nie rozumiem

"Budzę się pod ziemią
Znowu mi to robisz
Nocy nie wierna
Znow opuszczasz mnie
Ponad kamieniami
Rzuconymi we mnie
Gdzies istnieje niebo
Tylko nie wiem gdzie"

"

Sądzę, że dalej Cię kocham
Choć pewnie to wypierasz,
Wszystko mi nad głową szumi
Żebym w końcu przestal

Dzisiaj znowu gorzej
Zaciskam dlonie na pniu
Będę chciał coś w sobie stlumić
A tylko ożywię ból

Byc może tylko narzekam
To siedzi we mnie gdzieś
Słodka cisza, końca smak
Mam do niej bliżej niż do Ciebie.

"

thickonce:

Even that baby like wow I’m close to Beyoncé

evertestati:

Protect me from what I want

(via firebeatsrosesagain)

Możesz stac nade mna
Prosic
Żebym znowu pokochał
Wolę to niz ciagla pustkę
Wsadzoną miedzy mury